piątek, 17 stycznia 2014

DIANA CZ.14

-Tak pamiętam 
-I co  wybaczyszsz ? 
-Poczekam na jakiś znak , taki który mi powie czy będę mogła ci jeszcze zaufać 

Nagle przyszła Sofi 
-Hej kochanie - powiedziała do  Hazzy 
-Hej , So musimy pogadać - Chciał szybko to załatwić 
-Ale ja mam wpierw dla ciebie niespodzianke . 
-Ja sobie pójdę - Powiedziałam i poszłam z Louisem do stolika 
Patrzałam na nich i widziałam jak trzymają się za ręcę , śmiejś się , i jak się całują . To zabolało . Nie wiedziałam co mam zrobić . Byłam zdenerwowana , gdy zobaczyłam że Harry się na mnie patrzy postanowiłam się na nim odergrać . Odwruciłam się do Niall i go pocałowałąm . A co mi szkodzi . Gdy się opanowałam wszyscy  się na mnie gapili . Ja wybiegłam ze szkoły i usiadłam na schody .
-Dian ? -zapytał Niall 
-Tak ? 
-Co to było ?-Nie wiedziałam co powiedzieć 
-Przepraszam byłam wściekła na Hazze i chciała się na nim odegrać . -zaczęłąm płakać 
-Nie płacz proszę . - Szybko mnie przytulił .
-Niall jest mi strasznie głupio przepraszam . 
-Diana nie musisz się obwiniać . To było trochę bezmyślne ale wiem że byłaś wściekła 
Zaczęłam mocno płakać
-To ja miałam dać szanse Hazzemu a nie on mnie 
-Diana . Proszę przestań . Kocham cię .
-Co?-otarłam oczy i się podniosłam 
-Yyyy....... nic przepraszam plote bzdury 
-Nie Niall to nie bzdury . - Chyba też się w nim zakochałam , ale jak mu to powiedzieć -Ja też , no wiesz , też cię kocham 
-Jezu , ale jak ..... przecież ty kochasz Hazze , a ja jestem twoim przyjacielem 
-Nie prawda , zawsze byłeś przy mnie i wiem że ty mnie nie zranisz .
Zapomniałam o Hazie i pocałowałam Niall . Było bajecznie . 
-A wy co tu robicie ! - za nami stał Harry
-Yyyy.......Hary przepraszam i ciebie Niall też nie mogę być z żadnym z was 
Pobiegłam do domu 

I jak ? /Harry 69

DIANA CZ.13

-Hejj Niall . 
-Hej Di coś się stało 
-Tak .
-Mów co się stało 
-Harry ze mną zerwał . - Byłam zdołowaana 
-Jak ? Czemu 
-Długo gadać , przyszłam do ciebie bo wiem że mi  pomożesz - powiedziałam przez łzy 
Nialler mnie przytulił 
-Diana nie martw się , będzie dobrze 
-Niall jak ma być dobrze ? - zaczęłam płakać 
-Nie płacz bo będę płakał  z tobą 

Musiałam się jakoś pozbierać . Nie mogłam przestać płakać  , ani myśleć o tym co się stało 
-A może pójdziemy po chłopakaów i do szkoły ? - zapytałam 
-Oczywiście .
Wyszliśmy i poszliśmy do chłopaków 

-Do kogo najpierw ? -Zapytał Niall
-Nie wiem . Obojętnie mi to 
Wpierw poszliśmy do Liama , potem do Zayna , a na końcu do Louisa 

Weszliśmy do szkoły i poszliśmy na stołówkę . Zauwarzyłam Hazze i Sofi .Wiedziałam że zachwilę wybuchnę , ale postanowiłam się na nich nie patrzeć i opowiedzieć wszystko chłopak,ą , aby mi ulżyło 

-Więc pogadaće   z nim ? - zapytałam 
-No jasne 

Nagle koło stolika obok stanął Hazz i Sofi .  Zaczeli głośno mówić wię wszystko słyszałam 

-Sofi chcesz ze mną chodzić ? - Zapytał 
-Oj Harry to słodziutkie . No jasne że tak - I się przytulili .
Powoli wstałam ale Niall złapał mnie za rękę i pokiwał przecząco głową. Usiadłam , Sofi zaczęł się śmiać .
Do Hazzy podszedł Louis i ja .
-Harry jak ty tak możesz ? - zapytał Lou
-Ale o co ci chodzi , to jest jej wina - i  spojrzał na mnie 
-CO ?! Harry to było nie porozumienie 
-Ta napewno .
-Harry uwież jej , to co zrobiłeś to największy błąd - Chciał przekonać go Louis - Będziesz żałować 
-Dobrze , będę , ale to nic nie zmieni .
-Harry proszę uwierz  . - Powiedziałam 
Z moich oczu zaczęły płynąć łzy . 
-No Diana ale nie płacz . - Powiedział Harry - Wszystko ci wytłumaczę 
-To proszę tłumacz 
-To mnie boli tak jak ciebie . I proszę uwierz , spytałem  się Sofi o chodzenie tylko po to abyś do mnie zagadała 
-O ale tłumaczenie - powiedziałam 
-Proszę uwierz i nie płacz . Twoje łzy przypominają mi nasze pierwsze spotkanie 
-Jak niby .? -Byłam ździwiona bo ja nawet tego nie pamiętałam 
-Wiem że płakałaś , a ja cię pocieszyłem 
-Tak pamiętam 
-I co  wybaczysz ? 

Nie wiedziałam co mam powiedzieć 

I jak ? /Harria

środa, 15 stycznia 2014

DIANA CZ.12

DIANA CZ.12

Ktoś zapukał do drzwi myślałam że to mama wróciła ze sklepu lub Hazza.Otworzyłam drzwi a tam stał Greg .
-Czego chcesz ? -zapytałam 
-Diana chcem cię przeprosić za wszystko , ale ...
-Mów szybko nie mam czasu 
-Zakochałem się w tobie , rozumiesz kocham cię - byłam ździwiona 
-Znowu sobie ze mnie pogrywasz ?
-Nie , wtedy tak ale jak cię pocałowałem to zrozumiałem że cię no wiesz 
-Dziękuje za miłe słowa , ale nie odwzajemniam twoich uczuć 
-Wiem i zdaje sobie z tego sprawę - Był bardzo smutny
-Nie smuć się , ale może kiedyś znajdziesz tą prwadziwą osobę 
-Dzięki , ale będę walczyć o ciebie . 
Byłam przerażona , nie  wiedziałam co mam mu powiedzieć . Tylko go przytuliłam i to był  błąd .
-Dzięki - powiedział .
-Proszę - Nagle zauwarzyłam Hazze 
-Diana? Co on tu robi ? - zapytał 
-Już idę , pa Diana -Powiedział Greg i sobie poszedł 

Harry wszedł do domu .
-Diana co on chciał ? 
-No wiesz.... No 
-I czemu się przytulaliście ?  - był wściekły 
-Harry daj spokuj .
-Nie ! Chcem wiedzieć o co chodzi !
-Powiedział mi że mnie kocha ! 
-I co , co cie z nim łączy !?????
-Nic , kiedyś mnie pocałaował , na wycieczce 
-Czyli że mnie zdradzasz ! - był okropny 
-Nie ! Nic z tych rzeczy !
-To dobrze ! Ja wychodzę 
-Co ?
-Wiem że mnie okłamujesz . - Byłam bardzo smutna i zirytowana 
-Nie Harry zostań proszę . 

Nie posłuchał i wyszedł . 
Musiałam pójść do kogoś kturemu mogę się zwierzyć , tą osobą był Niall

Szybko wyszłąm z domu i pobiegłam do Niallera .
-Dzień dobry Diana -powiedziała mama Niall
-Dzień dobry jest Niall 
-Tak na górze proszę wejdź 
-Dziękuje - poszłąm do Niall 

-Hejj Niall . 
-Hej Di coś się stało 
-Tak .
-Mów co się stało 
-Harry ze mną zerwał . - Byłam zdołowaana a

i jak ? / Harria

niedziela, 12 stycznia 2014

DIANA CZ.11

DIANA CZ.11

-Oczywiście.Teraz wiem że brakowało by mi cię nawet wtedy gdybym cię nigdy nie poznał.
-Jesteś uroczy . - Spojrzałam w jego śliczniutkie zielone oczęta .
Cała klasa zrobiła wielkiego tulaska >.< Było słodko . 
Harry się do mnie uśmiechnął.
-Musisz się częściej uśmiechać - Powiedziałam
-A ty musisz częściej się przytulać 
Ten dzień był ostatnim dniem wycieczki , więc już wyjeżdżaliśmy . Ja pojechałam z mamą i chłopakami autem.Graliśmy , śpiewaliśmy . Najgłośniej był Niall , więc było trzeba użyć na niego siły żeby był ciszej .
Rzucaliśmy w niego czym się dało . Było zabawnie . Kiedy dotarliśmy do Londynu wszyscy poszli w swoją stronę .
-Do jutra - Krzyknęłam do nich .
W domu opowiedziałam wszystko mamie co się działo na wycieczce .
Potem poszłam do pokoju przygotować ciuchy do szkoły . Poszłam się umyć i położyłam się spać .
Napisałam jeszcze do chłopaków . Nastawiłam budzik na 7
Obudziłam się o 6:30 , więc wcześniej niż zamierzałam . Napisałam  do Hazzy czy może po mnie przyjść , a potem razem pójdziemy po resztę . Odpowiedź dostałam około 6:57.
Poszłam do łazięki się uczesać i umyć . Potem się ubrałam w .
Zeszłam na dół zjeść śniadanie , zjadłam tosty i płatki . Wzięłam drugie śniadanie i poszłam na górę po telefon i torbę.
Ktoś zapukał do drzwi myślałam że to mama wróciła ze sklepu lub Hazza . Otworzyłam drzwi a tam ......


I jak ? /Harria

sobota, 11 stycznia 2014

DIANA CZ.10

DIANA CZ.10


Hazz podszedł do szyby , oparł się o nią i powoli zjechał . Wiedziałam że chce mu się płakać ale nie zrobi tego przy chłopakach . Chociaż się pomyliłam .Wyglądał na bardzo smutnego.
Podeszłam do niego.
-Harry , wszystko dobrze ?-spytałam się go
Podniósł głowę i spojrzał na mnie swoimi zaszklonymi oczkami
-Jak ma być dobrze ? Skoro jest źle 
-Ale to ze mną jest źle , a nie z kimś z twojej rodziny
-Ale wy jesteście częścią mojej rodziny - powiedział załamanym głosem -Nie chciał bym aby komuś z was coś się stało
-Ja też nie - Powiedział Louis
-Jezu jak ja was kocham -Powiedziałam i wszyscy się do siebie przytuliliśmy.
Wiedziałam że będę musiała przejść operację , wiedziałam że może mi się coś stać , ze wszystkiego zdawałam sobie sprawę , ale jednego nie mogłam sobie wyobrazić . Stracić moich znajomych .
-Diana - odezwała się pielęgniarka - Twoja mama przyjedzie tutaj po jutrze będzie po operacji .
-Jakiej operacji? - Zapytał Niall
-Widać że znajomi się martwią . Będzie musiała przejść operację płuc. Trzeba cię poddać śpiączce .
-Możemy jeszcze zostać sami ?
-Oczywiście 
Pielęgniarka wyszła 
-Dini zawsze będziemy z tobą , pamiętaj o tym - Powiedział Zayn
-Nigdy cię nie zostawimy - Dodał Liam
-Wiem , tak samo jak ja 
Jeszcze raz się popłakałam
-Diana nie płacz będzie dobrze - powiedział Louis ocierając moje łzy
Uśmiechnęłam się do ich .
Przytuliliśmy się do siebie ostatni raz
-Zostaniecie ze mną , proszę - poprosiłam ich
-No pewnie
Usiadłam na łóżko , w tym samym czasie przyszłam pielęgniarka . Podłączyła mnie do czegoś . Zaczynałam zasypiać . Poczułam tylko lekki ścisk mojej ręki. Wiedziałam że Harry nie będzie mógł się pozbierać , tak jak ja i reszta . Potem zasnęłam , ale czułam i słyszałam wszystko .
-Hazz zostawić cię ? - Zapytał Nialler
-Przydało by się .
Chłopaki chyba wyszli , a ja słyszałam co mówił do mnie Hazza i że szlochał.
-Diana więc nie wiem czy mnie słyszysz , ale powiem ci to w prost . Więc chciałem ci powiedzieć że jesteś dla mnie wszystkim , chcę mieć cię zawsze , na dzień dobry , na dobranoc , a chwilę , na teraz na wieczność - po tych słowach chciałam się przebudzić ale nie mogłam - Kocham cię całować i przytulać i kocham jak ty to robisz . Tęsknie za tobą i nie chcę cię   stracić . Wiem jedno ... brakowało by mi cię nawet wtedy gdybym nigdy cię nie poznał . Teraz wiem że ...- Tutaj nagle się zatrzymał i nic nie powiedział . Nie wiem czy to był sen czy co , ale wiedziałam że to wyszło z serca .
Obudziłam się w pomieszczeniu w którym zasnęłam . Koło mnie siedziała mama
-Cześć kochanie
-Cześć mamuś -nagle sobie o czymś przypomniałam , szybko usiadłam
-Niunia uważaj . Coś się stało ?
-Mamo gdzie są chłopaki ?
Mama spojrzałam na mnie
-Oni... pojechali już
Byłam załamana
-Nie bądź smutna , po prostu nie mieli zgody żeby zostać
-Nie jestem smutna , ale powiedzieli że zawsze przy mnie będą
-I są , uwierz mi .
-Mamo kiedy wychodzę
Nagle weszła pielęgniarka
-Za chwilę tylko jeszcze króciutkie badanie .
Badanie trwało 5 minut , potem się ubrałam . Wyszłam z mamą ze szpitala , a tak stała cała moja klasa .
Szybko wszystko rzuciłam i pobiegłam do chłopaków .
-Diana !
-Mówiliście prawdę , zawsze będziecie ze mną .
Uśmiechnęłam się do nich a oni do mnie . Nagle zza tłumu wyłonił się Hazza
-Harry ! -Szybko do niego pobiegłam
-Moja księżniczka
Przytuliłam go mocno
-Tęskniłam,wiesz?-Zapytałam go
-Napewno
-Czegoś nie dokończyłeś ...
-Wiem -Powiedział
-A powiesz teraz
-Oczywiście.Teraz wiem że brakowało by mi cię nawet wtedy gdybym cię nigdy nie poznał.
-Jesteś uroczy . - Spojrzałam w jego śliczniutkie zielone oczęta .

I jak ??/Harria

DIANA CZ.9

DIANA CZ.9

-To chociaż przyjmij przeprosiny i przytul się do mnie .
Przytuliła go . Położyłam głowe na jego ramię i zaczęłam ryczeć . Zastanawiałam się CZEMU TO TAK BOLI ? 
-Zostać z tb? -Zapytał
-Nie , lepiej będzie jak pójdziesz 
-Oki.
Gdy wyszedł położyłam się spać.Było mi strasznie zimno . Trochę pograłam na telefonie a po kilku minutach zasnęłam.
Obudził mnie dźwięk trąbki . Wszyscy wyszliśmy z namiotów. 
-Dzieci idźcie do pokoi - Powieziała pani 
Wszyscy poszliśmy do pokoju  szybko weszłam do łazięki bo strasznie się czułam , bolała mnie głowa , gardło i brało mnie na wymioty.
-Puk , puk -Spojrzałam w drzwi - Mogę ?
-Tak Zayn , wejdź 
-Dobrze się czujesz?
Pokiwałam głową że tak.
-Wyglądasz na chorą 
-I tak się czuje - złapałam się za głowę 
-Pójść po kogoś-zapytał
-nie , muszę się po prostu położyć .
Wyszłam z łazięki i usiadłam na kanapę 
Ktoś zapukał do drzwi .
-Dzieciaki śniadanie 
Liam wziął kanapki i położył na stół . Wszyscy je jedli prócz mnie 
-Dini nie jesz ?-Zapytał Niall
-Nie dzięki 
Poszłam się przejść na dwór . Spotkałam tam Grega.
-No hej
-Zostaw mnie mam cię dosyć.
-A ja cie nie - złapał mnie za rękę - No weź no
-Puść 
Zaczął się zbliżać .Chciałam uciec ale był silniejszy. Nagle mnie pocałował .szybko mu się wyrwałam . Nie chiałam go znać.
Wparadowałam do pokoju , nogi mi się ugięły i upadłam na podłogę . Obudziłam się w szpitalu . Koło mnie siedzieli chłopaki i nasza opiekunka , rozmawiała z pielęgniarką. Nagle podeszła do mnie
-Diana co się stało -zapytała
-Nie wiem , a tak wogóle co ja tu robię ?
-Zemdlałaś 
-Co? - Byłam zdziwiona 
-Diana czy źle się czułaś dziś rano ? - Zapytała pielęgniarka -Lub chłopaki coś wiecie 
-Ja wiem -Powiedział Zayn
-Zayn ! - Zwruciłam się do niego
-Była dziś rano osłabiona .
-Wiemy już co ci dolega 
-Co?
-Masz zapalenie płuc . Długo nie leczone , czyli że chorowałaś już wcześniej
Oczywiście wiedziałam , nikomu nic nie mówiłam , nie chciałam nic popsuć 
-Może zostawimy waszą szóstkę samą-wyszły 
-Diana ?-Zapytał Niall-Wiedziałaś o tym?
-Tak .
-Czemu nic nie powiedziałaś - zapytał Harry
-A co miałam mówić , że mamy mieć popsutą wyciczkę przeze mnie ?
Zaczęłam płakać , wszystko mnie bolało .
-Diana . Długo nie leczone zapalenie zagraża życiu . - Powiedział Liam
-Mogłaś nam powiedzieć .-Powiedział Harry . 
Hazz podszedł do szyby , oparł się o nią i powoli zjechał . Wiedziałam że chce mu się płakać ale nie zrobi tego przy chłopakach . Chociaż się pomyliłam 

I jak ? /Harria

wtorek, 7 stycznia 2014

DIANA CZ.8

Diana cz.8

Pod wieczór zrobiliśmy ognisko , żartowaliśmy , śpiewaliśmy , piekliśmy pianki i kiełbaski .
Jenn i Sofi próbowały poderwać chłopaków , ale cóż nie dało się . Wiadomo że nie szukają dziewczyny . Jakby szukali by już dawno mieli , nie wliczając Hazzy .
Po ognisku zauwarzyłam że Sofi prowadzi gdzieś mojego chłopaka . Zaczęłam ich śledzić . Schowałam się za drzewem . 
-I co mi chciałaś pokazać ? - zapytał się jej 
-No wiesz ... Diana do ciebie nie pasuje .
-Co? -Zrobił krzywą minę 
-No , ale wiem kto pasuje ?
-Kto?
Zaczęła się do niego zbliżać i nagle ...... się pocałowali . Harry nawet nie zapszeczył i nie odepchnął jej . 
Szybko pobiegłam do reszty . Mieliśmy spać pod namiotem , karzdy miał swój . Liam miał namiot sześcioosobowy . Ja wolałam być sama po tym co zobaczyłam . 
Gdzieś około 20 zaczeliśmy rozbijać namioty.
-Pomuc ci? - Zapytał Niall 
Szybko wytarłam łzy 
-Raczej .
Z nim poszło owiele łatwiej .
-Diana ? - Zapytał
-Tak .
-Czy coś się stało ? Oprócz tego że jesteś z Harrym - Spojrzałam na niego z miną SKĄD WIESZ
-Skąd wiesz?
-Powiedział nam to .No to coś się stało?
-Tak stało się . Widziałam jak Hazz całuje się z Sofi - wybuchłam paczem .-Tylko proszę nie mów mu
-Dobrze nie powiem .- Przytulił mnie do siebie - Ale wiesz że musisz ty mu powiedzieć 
-Wiem .
Pożeglaliśmy się , ja weszłam do mojego namiotu a chłopaki napewno jeszcze coś robili . Gdy zasypiałam usłyszałam że ktoś rozpina zamek od namiotu .
-Mogę ? 
- Czego chcesz ? - Zapytałam przez łzy
-Nie tęsknisz za swoim chłopakiem ? - Zapytał Hazza
-Nie - odpowiedziałm ironicznie 
Podszedł do mnie .
-Co się stało?
-Ty się jeszcze pytasz ? - odsunęłam się od niego - Widziałam jak całujesz się z Sofi
-Nie mów że jesteś zazdrosna ? - Zapytał 
-A co mam mieć to gdzieś ? 
-Misiu słuchaj, nigdy bym cię nie zdradził 
-Ale to zrobiłeś - Znowu się popłakałam
-Wiem jestem palantem , przepraszam 
-Myślisz że jedno przepraszam tu coś załatwi ? - Odruciłam się do niego
-Nie , ale wiem co załatwi , lub nie ale może podziałać - Szybko złapał mnie za rękę 
-Puść proszę . - Byłam zbyt zmęczona na jego romantyzmy'
Nie posłuchał mnie , wiedziałam że tak będzie . W pewnym momęcie pocałował mnie .
-Harry zostaw ! Nie mam ochoty na to 
-To chociaż przyjmij przeprosiny i przytul się do mnie .
Przytuliła go . Położyłam głowe na jego ramię i zaczęłam ryczeć . Zastanawiałam się CZEMU TO TAK BOLI ? 

I jak ? / Harria