piątek, 17 stycznia 2014

DIANA CZ.14

-Tak pamiętam 
-I co  wybaczyszsz ? 
-Poczekam na jakiś znak , taki który mi powie czy będę mogła ci jeszcze zaufać 

Nagle przyszła Sofi 
-Hej kochanie - powiedziała do  Hazzy 
-Hej , So musimy pogadać - Chciał szybko to załatwić 
-Ale ja mam wpierw dla ciebie niespodzianke . 
-Ja sobie pójdę - Powiedziałam i poszłam z Louisem do stolika 
Patrzałam na nich i widziałam jak trzymają się za ręcę , śmiejś się , i jak się całują . To zabolało . Nie wiedziałam co mam zrobić . Byłam zdenerwowana , gdy zobaczyłam że Harry się na mnie patrzy postanowiłam się na nim odergrać . Odwruciłam się do Niall i go pocałowałąm . A co mi szkodzi . Gdy się opanowałam wszyscy  się na mnie gapili . Ja wybiegłam ze szkoły i usiadłam na schody .
-Dian ? -zapytał Niall 
-Tak ? 
-Co to było ?-Nie wiedziałam co powiedzieć 
-Przepraszam byłam wściekła na Hazze i chciała się na nim odegrać . -zaczęłąm płakać 
-Nie płacz proszę . - Szybko mnie przytulił .
-Niall jest mi strasznie głupio przepraszam . 
-Diana nie musisz się obwiniać . To było trochę bezmyślne ale wiem że byłaś wściekła 
Zaczęłam mocno płakać
-To ja miałam dać szanse Hazzemu a nie on mnie 
-Diana . Proszę przestań . Kocham cię .
-Co?-otarłam oczy i się podniosłam 
-Yyyy....... nic przepraszam plote bzdury 
-Nie Niall to nie bzdury . - Chyba też się w nim zakochałam , ale jak mu to powiedzieć -Ja też , no wiesz , też cię kocham 
-Jezu , ale jak ..... przecież ty kochasz Hazze , a ja jestem twoim przyjacielem 
-Nie prawda , zawsze byłeś przy mnie i wiem że ty mnie nie zranisz .
Zapomniałam o Hazie i pocałowałam Niall . Było bajecznie . 
-A wy co tu robicie ! - za nami stał Harry
-Yyyy.......Hary przepraszam i ciebie Niall też nie mogę być z żadnym z was 
Pobiegłam do domu 

I jak ? /Harry 69

DIANA CZ.13

-Hejj Niall . 
-Hej Di coś się stało 
-Tak .
-Mów co się stało 
-Harry ze mną zerwał . - Byłam zdołowaana 
-Jak ? Czemu 
-Długo gadać , przyszłam do ciebie bo wiem że mi  pomożesz - powiedziałam przez łzy 
Nialler mnie przytulił 
-Diana nie martw się , będzie dobrze 
-Niall jak ma być dobrze ? - zaczęłam płakać 
-Nie płacz bo będę płakał  z tobą 

Musiałam się jakoś pozbierać . Nie mogłam przestać płakać  , ani myśleć o tym co się stało 
-A może pójdziemy po chłopakaów i do szkoły ? - zapytałam 
-Oczywiście .
Wyszliśmy i poszliśmy do chłopaków 

-Do kogo najpierw ? -Zapytał Niall
-Nie wiem . Obojętnie mi to 
Wpierw poszliśmy do Liama , potem do Zayna , a na końcu do Louisa 

Weszliśmy do szkoły i poszliśmy na stołówkę . Zauwarzyłam Hazze i Sofi .Wiedziałam że zachwilę wybuchnę , ale postanowiłam się na nich nie patrzeć i opowiedzieć wszystko chłopak,ą , aby mi ulżyło 

-Więc pogadaće   z nim ? - zapytałam 
-No jasne 

Nagle koło stolika obok stanął Hazz i Sofi .  Zaczeli głośno mówić wię wszystko słyszałam 

-Sofi chcesz ze mną chodzić ? - Zapytał 
-Oj Harry to słodziutkie . No jasne że tak - I się przytulili .
Powoli wstałam ale Niall złapał mnie za rękę i pokiwał przecząco głową. Usiadłam , Sofi zaczęł się śmiać .
Do Hazzy podszedł Louis i ja .
-Harry jak ty tak możesz ? - zapytał Lou
-Ale o co ci chodzi , to jest jej wina - i  spojrzał na mnie 
-CO ?! Harry to było nie porozumienie 
-Ta napewno .
-Harry uwież jej , to co zrobiłeś to największy błąd - Chciał przekonać go Louis - Będziesz żałować 
-Dobrze , będę , ale to nic nie zmieni .
-Harry proszę uwierz  . - Powiedziałam 
Z moich oczu zaczęły płynąć łzy . 
-No Diana ale nie płacz . - Powiedział Harry - Wszystko ci wytłumaczę 
-To proszę tłumacz 
-To mnie boli tak jak ciebie . I proszę uwierz , spytałem  się Sofi o chodzenie tylko po to abyś do mnie zagadała 
-O ale tłumaczenie - powiedziałam 
-Proszę uwierz i nie płacz . Twoje łzy przypominają mi nasze pierwsze spotkanie 
-Jak niby .? -Byłam ździwiona bo ja nawet tego nie pamiętałam 
-Wiem że płakałaś , a ja cię pocieszyłem 
-Tak pamiętam 
-I co  wybaczysz ? 

Nie wiedziałam co mam powiedzieć 

I jak ? /Harria

środa, 15 stycznia 2014

DIANA CZ.12

DIANA CZ.12

Ktoś zapukał do drzwi myślałam że to mama wróciła ze sklepu lub Hazza.Otworzyłam drzwi a tam stał Greg .
-Czego chcesz ? -zapytałam 
-Diana chcem cię przeprosić za wszystko , ale ...
-Mów szybko nie mam czasu 
-Zakochałem się w tobie , rozumiesz kocham cię - byłam ździwiona 
-Znowu sobie ze mnie pogrywasz ?
-Nie , wtedy tak ale jak cię pocałowałem to zrozumiałem że cię no wiesz 
-Dziękuje za miłe słowa , ale nie odwzajemniam twoich uczuć 
-Wiem i zdaje sobie z tego sprawę - Był bardzo smutny
-Nie smuć się , ale może kiedyś znajdziesz tą prwadziwą osobę 
-Dzięki , ale będę walczyć o ciebie . 
Byłam przerażona , nie  wiedziałam co mam mu powiedzieć . Tylko go przytuliłam i to był  błąd .
-Dzięki - powiedział .
-Proszę - Nagle zauwarzyłam Hazze 
-Diana? Co on tu robi ? - zapytał 
-Już idę , pa Diana -Powiedział Greg i sobie poszedł 

Harry wszedł do domu .
-Diana co on chciał ? 
-No wiesz.... No 
-I czemu się przytulaliście ?  - był wściekły 
-Harry daj spokuj .
-Nie ! Chcem wiedzieć o co chodzi !
-Powiedział mi że mnie kocha ! 
-I co , co cie z nim łączy !?????
-Nic , kiedyś mnie pocałaował , na wycieczce 
-Czyli że mnie zdradzasz ! - był okropny 
-Nie ! Nic z tych rzeczy !
-To dobrze ! Ja wychodzę 
-Co ?
-Wiem że mnie okłamujesz . - Byłam bardzo smutna i zirytowana 
-Nie Harry zostań proszę . 

Nie posłuchał i wyszedł . 
Musiałam pójść do kogoś kturemu mogę się zwierzyć , tą osobą był Niall

Szybko wyszłąm z domu i pobiegłam do Niallera .
-Dzień dobry Diana -powiedziała mama Niall
-Dzień dobry jest Niall 
-Tak na górze proszę wejdź 
-Dziękuje - poszłąm do Niall 

-Hejj Niall . 
-Hej Di coś się stało 
-Tak .
-Mów co się stało 
-Harry ze mną zerwał . - Byłam zdołowaana a

i jak ? / Harria

niedziela, 12 stycznia 2014

DIANA CZ.11

DIANA CZ.11

-Oczywiście.Teraz wiem że brakowało by mi cię nawet wtedy gdybym cię nigdy nie poznał.
-Jesteś uroczy . - Spojrzałam w jego śliczniutkie zielone oczęta .
Cała klasa zrobiła wielkiego tulaska >.< Było słodko . 
Harry się do mnie uśmiechnął.
-Musisz się częściej uśmiechać - Powiedziałam
-A ty musisz częściej się przytulać 
Ten dzień był ostatnim dniem wycieczki , więc już wyjeżdżaliśmy . Ja pojechałam z mamą i chłopakami autem.Graliśmy , śpiewaliśmy . Najgłośniej był Niall , więc było trzeba użyć na niego siły żeby był ciszej .
Rzucaliśmy w niego czym się dało . Było zabawnie . Kiedy dotarliśmy do Londynu wszyscy poszli w swoją stronę .
-Do jutra - Krzyknęłam do nich .
W domu opowiedziałam wszystko mamie co się działo na wycieczce .
Potem poszłam do pokoju przygotować ciuchy do szkoły . Poszłam się umyć i położyłam się spać .
Napisałam jeszcze do chłopaków . Nastawiłam budzik na 7
Obudziłam się o 6:30 , więc wcześniej niż zamierzałam . Napisałam  do Hazzy czy może po mnie przyjść , a potem razem pójdziemy po resztę . Odpowiedź dostałam około 6:57.
Poszłam do łazięki się uczesać i umyć . Potem się ubrałam w .
Zeszłam na dół zjeść śniadanie , zjadłam tosty i płatki . Wzięłam drugie śniadanie i poszłam na górę po telefon i torbę.
Ktoś zapukał do drzwi myślałam że to mama wróciła ze sklepu lub Hazza . Otworzyłam drzwi a tam ......


I jak ? /Harria

sobota, 11 stycznia 2014

DIANA CZ.10

DIANA CZ.10


Hazz podszedł do szyby , oparł się o nią i powoli zjechał . Wiedziałam że chce mu się płakać ale nie zrobi tego przy chłopakach . Chociaż się pomyliłam .Wyglądał na bardzo smutnego.
Podeszłam do niego.
-Harry , wszystko dobrze ?-spytałam się go
Podniósł głowę i spojrzał na mnie swoimi zaszklonymi oczkami
-Jak ma być dobrze ? Skoro jest źle 
-Ale to ze mną jest źle , a nie z kimś z twojej rodziny
-Ale wy jesteście częścią mojej rodziny - powiedział załamanym głosem -Nie chciał bym aby komuś z was coś się stało
-Ja też nie - Powiedział Louis
-Jezu jak ja was kocham -Powiedziałam i wszyscy się do siebie przytuliliśmy.
Wiedziałam że będę musiała przejść operację , wiedziałam że może mi się coś stać , ze wszystkiego zdawałam sobie sprawę , ale jednego nie mogłam sobie wyobrazić . Stracić moich znajomych .
-Diana - odezwała się pielęgniarka - Twoja mama przyjedzie tutaj po jutrze będzie po operacji .
-Jakiej operacji? - Zapytał Niall
-Widać że znajomi się martwią . Będzie musiała przejść operację płuc. Trzeba cię poddać śpiączce .
-Możemy jeszcze zostać sami ?
-Oczywiście 
Pielęgniarka wyszła 
-Dini zawsze będziemy z tobą , pamiętaj o tym - Powiedział Zayn
-Nigdy cię nie zostawimy - Dodał Liam
-Wiem , tak samo jak ja 
Jeszcze raz się popłakałam
-Diana nie płacz będzie dobrze - powiedział Louis ocierając moje łzy
Uśmiechnęłam się do ich .
Przytuliliśmy się do siebie ostatni raz
-Zostaniecie ze mną , proszę - poprosiłam ich
-No pewnie
Usiadłam na łóżko , w tym samym czasie przyszłam pielęgniarka . Podłączyła mnie do czegoś . Zaczynałam zasypiać . Poczułam tylko lekki ścisk mojej ręki. Wiedziałam że Harry nie będzie mógł się pozbierać , tak jak ja i reszta . Potem zasnęłam , ale czułam i słyszałam wszystko .
-Hazz zostawić cię ? - Zapytał Nialler
-Przydało by się .
Chłopaki chyba wyszli , a ja słyszałam co mówił do mnie Hazza i że szlochał.
-Diana więc nie wiem czy mnie słyszysz , ale powiem ci to w prost . Więc chciałem ci powiedzieć że jesteś dla mnie wszystkim , chcę mieć cię zawsze , na dzień dobry , na dobranoc , a chwilę , na teraz na wieczność - po tych słowach chciałam się przebudzić ale nie mogłam - Kocham cię całować i przytulać i kocham jak ty to robisz . Tęsknie za tobą i nie chcę cię   stracić . Wiem jedno ... brakowało by mi cię nawet wtedy gdybym nigdy cię nie poznał . Teraz wiem że ...- Tutaj nagle się zatrzymał i nic nie powiedział . Nie wiem czy to był sen czy co , ale wiedziałam że to wyszło z serca .
Obudziłam się w pomieszczeniu w którym zasnęłam . Koło mnie siedziała mama
-Cześć kochanie
-Cześć mamuś -nagle sobie o czymś przypomniałam , szybko usiadłam
-Niunia uważaj . Coś się stało ?
-Mamo gdzie są chłopaki ?
Mama spojrzałam na mnie
-Oni... pojechali już
Byłam załamana
-Nie bądź smutna , po prostu nie mieli zgody żeby zostać
-Nie jestem smutna , ale powiedzieli że zawsze przy mnie będą
-I są , uwierz mi .
-Mamo kiedy wychodzę
Nagle weszła pielęgniarka
-Za chwilę tylko jeszcze króciutkie badanie .
Badanie trwało 5 minut , potem się ubrałam . Wyszłam z mamą ze szpitala , a tak stała cała moja klasa .
Szybko wszystko rzuciłam i pobiegłam do chłopaków .
-Diana !
-Mówiliście prawdę , zawsze będziecie ze mną .
Uśmiechnęłam się do nich a oni do mnie . Nagle zza tłumu wyłonił się Hazza
-Harry ! -Szybko do niego pobiegłam
-Moja księżniczka
Przytuliłam go mocno
-Tęskniłam,wiesz?-Zapytałam go
-Napewno
-Czegoś nie dokończyłeś ...
-Wiem -Powiedział
-A powiesz teraz
-Oczywiście.Teraz wiem że brakowało by mi cię nawet wtedy gdybym cię nigdy nie poznał.
-Jesteś uroczy . - Spojrzałam w jego śliczniutkie zielone oczęta .

I jak ??/Harria

DIANA CZ.9

DIANA CZ.9

-To chociaż przyjmij przeprosiny i przytul się do mnie .
Przytuliła go . Położyłam głowe na jego ramię i zaczęłam ryczeć . Zastanawiałam się CZEMU TO TAK BOLI ? 
-Zostać z tb? -Zapytał
-Nie , lepiej będzie jak pójdziesz 
-Oki.
Gdy wyszedł położyłam się spać.Było mi strasznie zimno . Trochę pograłam na telefonie a po kilku minutach zasnęłam.
Obudził mnie dźwięk trąbki . Wszyscy wyszliśmy z namiotów. 
-Dzieci idźcie do pokoi - Powieziała pani 
Wszyscy poszliśmy do pokoju  szybko weszłam do łazięki bo strasznie się czułam , bolała mnie głowa , gardło i brało mnie na wymioty.
-Puk , puk -Spojrzałam w drzwi - Mogę ?
-Tak Zayn , wejdź 
-Dobrze się czujesz?
Pokiwałam głową że tak.
-Wyglądasz na chorą 
-I tak się czuje - złapałam się za głowę 
-Pójść po kogoś-zapytał
-nie , muszę się po prostu położyć .
Wyszłam z łazięki i usiadłam na kanapę 
Ktoś zapukał do drzwi .
-Dzieciaki śniadanie 
Liam wziął kanapki i położył na stół . Wszyscy je jedli prócz mnie 
-Dini nie jesz ?-Zapytał Niall
-Nie dzięki 
Poszłam się przejść na dwór . Spotkałam tam Grega.
-No hej
-Zostaw mnie mam cię dosyć.
-A ja cie nie - złapał mnie za rękę - No weź no
-Puść 
Zaczął się zbliżać .Chciałam uciec ale był silniejszy. Nagle mnie pocałował .szybko mu się wyrwałam . Nie chiałam go znać.
Wparadowałam do pokoju , nogi mi się ugięły i upadłam na podłogę . Obudziłam się w szpitalu . Koło mnie siedzieli chłopaki i nasza opiekunka , rozmawiała z pielęgniarką. Nagle podeszła do mnie
-Diana co się stało -zapytała
-Nie wiem , a tak wogóle co ja tu robię ?
-Zemdlałaś 
-Co? - Byłam zdziwiona 
-Diana czy źle się czułaś dziś rano ? - Zapytała pielęgniarka -Lub chłopaki coś wiecie 
-Ja wiem -Powiedział Zayn
-Zayn ! - Zwruciłam się do niego
-Była dziś rano osłabiona .
-Wiemy już co ci dolega 
-Co?
-Masz zapalenie płuc . Długo nie leczone , czyli że chorowałaś już wcześniej
Oczywiście wiedziałam , nikomu nic nie mówiłam , nie chciałam nic popsuć 
-Może zostawimy waszą szóstkę samą-wyszły 
-Diana ?-Zapytał Niall-Wiedziałaś o tym?
-Tak .
-Czemu nic nie powiedziałaś - zapytał Harry
-A co miałam mówić , że mamy mieć popsutą wyciczkę przeze mnie ?
Zaczęłam płakać , wszystko mnie bolało .
-Diana . Długo nie leczone zapalenie zagraża życiu . - Powiedział Liam
-Mogłaś nam powiedzieć .-Powiedział Harry . 
Hazz podszedł do szyby , oparł się o nią i powoli zjechał . Wiedziałam że chce mu się płakać ale nie zrobi tego przy chłopakach . Chociaż się pomyliłam 

I jak ? /Harria

wtorek, 7 stycznia 2014

DIANA CZ.8

Diana cz.8

Pod wieczór zrobiliśmy ognisko , żartowaliśmy , śpiewaliśmy , piekliśmy pianki i kiełbaski .
Jenn i Sofi próbowały poderwać chłopaków , ale cóż nie dało się . Wiadomo że nie szukają dziewczyny . Jakby szukali by już dawno mieli , nie wliczając Hazzy .
Po ognisku zauwarzyłam że Sofi prowadzi gdzieś mojego chłopaka . Zaczęłam ich śledzić . Schowałam się za drzewem . 
-I co mi chciałaś pokazać ? - zapytał się jej 
-No wiesz ... Diana do ciebie nie pasuje .
-Co? -Zrobił krzywą minę 
-No , ale wiem kto pasuje ?
-Kto?
Zaczęła się do niego zbliżać i nagle ...... się pocałowali . Harry nawet nie zapszeczył i nie odepchnął jej . 
Szybko pobiegłam do reszty . Mieliśmy spać pod namiotem , karzdy miał swój . Liam miał namiot sześcioosobowy . Ja wolałam być sama po tym co zobaczyłam . 
Gdzieś około 20 zaczeliśmy rozbijać namioty.
-Pomuc ci? - Zapytał Niall 
Szybko wytarłam łzy 
-Raczej .
Z nim poszło owiele łatwiej .
-Diana ? - Zapytał
-Tak .
-Czy coś się stało ? Oprócz tego że jesteś z Harrym - Spojrzałam na niego z miną SKĄD WIESZ
-Skąd wiesz?
-Powiedział nam to .No to coś się stało?
-Tak stało się . Widziałam jak Hazz całuje się z Sofi - wybuchłam paczem .-Tylko proszę nie mów mu
-Dobrze nie powiem .- Przytulił mnie do siebie - Ale wiesz że musisz ty mu powiedzieć 
-Wiem .
Pożeglaliśmy się , ja weszłam do mojego namiotu a chłopaki napewno jeszcze coś robili . Gdy zasypiałam usłyszałam że ktoś rozpina zamek od namiotu .
-Mogę ? 
- Czego chcesz ? - Zapytałam przez łzy
-Nie tęsknisz za swoim chłopakiem ? - Zapytał Hazza
-Nie - odpowiedziałm ironicznie 
Podszedł do mnie .
-Co się stało?
-Ty się jeszcze pytasz ? - odsunęłam się od niego - Widziałam jak całujesz się z Sofi
-Nie mów że jesteś zazdrosna ? - Zapytał 
-A co mam mieć to gdzieś ? 
-Misiu słuchaj, nigdy bym cię nie zdradził 
-Ale to zrobiłeś - Znowu się popłakałam
-Wiem jestem palantem , przepraszam 
-Myślisz że jedno przepraszam tu coś załatwi ? - Odruciłam się do niego
-Nie , ale wiem co załatwi , lub nie ale może podziałać - Szybko złapał mnie za rękę 
-Puść proszę . - Byłam zbyt zmęczona na jego romantyzmy'
Nie posłuchał mnie , wiedziałam że tak będzie . W pewnym momęcie pocałował mnie .
-Harry zostaw ! Nie mam ochoty na to 
-To chociaż przyjmij przeprosiny i przytul się do mnie .
Przytuliła go . Położyłam głowe na jego ramię i zaczęłam ryczeć . Zastanawiałam się CZEMU TO TAK BOLI ? 

I jak ? / Harria

DIANA CZ.7

Diana cz.7

Była zakryta jego kasztanowymi lokami wyglądał bajecznie . Wstałam i poszłam do bufetu po kanapki i kompot . Chłopaki jeszcze smacznie chrapali więc postanowiłam wszystko przygotować . Jeszcze się nie rozpakowałam więc postanowiłam zrobić to teraz . Szybko zjadłam śniadanie ,umyłam zęby i się uczesałam . Pogoda była kiepska więc ubrałam brązowy sweter, legginsy i botki . Zaczęłam się rozpakowywać , nagle zadzwonił telefon Liama .

Zaczął rozmawiać a jak skończył dobrał się do kanapek .
-Hej . -Spojrzał na mnie
-Hej
-Czemu nie śpisz?
-Nie wiem - zaczęłam znowu układać ciuchy do szafy
-Budzić ich ? - Zapytał
-No jasne

Zaczeliśmy ich budzić , Louis jak zawsze stawiał opór i walił nas poduszkami .
-Nie ! Zostawcie mnie ! Chcem spać ! -Darł się
-Nie ma spanie śniadanie czeka
-Już wstaje -Powiedział Niall

Po nim wstała reszta . Dziś jest wycieczka do lasu więc musimy wziąść aparaty i tp.
Chłopaki zjedli i się ubrali . Spakowaliśmy wszystko co potszebne .
Na wycieczce było dosyć ciekawie . Nie mgliśmy powstrzymać się ze śmiechy jak Jennifer i Sofi zaczęły śpiewać . Potem była kolej na chłopaków , piszą swoje piosenki więc wiadomo że mają śliczne głosy . Zaśpiewali KISS YOU ja śpiewałam z nmi refren . Znam wzystkie ich piosenki na pamięć .
Pod wieczór zrobiliśmy ognisko , żartowaliśmy , śpiewaliśmy , piekliśmy pianki i kiełbaski .
Jenn i Sofi próbowały poderwać chłopaków , ale cóż nie dało się . Wiadomo że nie szukają dziewczyny . Jakby szukali by już dawno mieli , nie wliczając Hazzy .

I jak ? /Harria

DIANA CZ.6

Diana cz.6

IGMAIN DIANA VI :

-Raczej nie . - Odeszłam od niego i poszłam do reszty 
-Ja ide do pokoju 
-Oki

Weszłam do pokoju włączyłam mój ulubiony film i położyłam się na kanape . Obudziłam się o 22 chłopaki zostawili karteczke 
DIANA DZIŚ JEST DZIEŃ ŻE MOŻNA SIEDZIEĆ U KOGOŚ DO 23 JESTEŚMY W POKOJU NR 5 
Myślałam że w pokoju nikogo nie ma ale był Harry . Podszedł do mnie po cichu 
-Harry nie rób tak - strasznie mnie przestraszył
-Przepraszam
-Nie jesteś z reszrą - zapytałam
-Nie
-Czemu
-Chciałem zostać z tb
-Dziękuje to urocze.

Usiadł koło mnie
-Zdaje mi się że ten pocałunek nic nie znaczył - opuścił głowę na dół
-Oj Harry nie mów tak
-Czemu ? - spojrzał na mnie swoimi zielonymi oczami
- Bo ..... bo to coś znaczyło
-A więc .... chciała byś ze mną no wiesz
-Oczywiście .
Położyłam głowę na jego ramie .
Obudziłam się około 7 . Nie wiem czemu byłam wtulona w Hazze , spojrzałam na jego twarz . Była zakryta jego kasztanowymi loka wyglądał bajecznie .

I jak ? / Harria

DIANA CZ.5

Diana cz. 5

Cicho płakałam , chciałam wymazać z pamięci słowa Sofi , Grega i pocałunek z Harrym . Od razu poszłam spać .
Obudziło nas pukanie do drzwi.
-Niall!
-Już wstaje.

Nie przytomny wstał i otworzył drzwi .

-Dzieciaki wstajecie ?
-Już
-Pamiętajcie że dziś dyskoteka .
-Jej ! -Krzyknął Lou
-A Lou tylko o jednym.

Pani wyszła a ja poszłam się ogarnąć . Ubrałam się w  .
DIANA
Chociaż byłam skejterką kochałam modne ciuchy .Zrobiłam lekki makijaż i zaczęłam budzić śpiochów .
-Już wstajemy - Powiedział Liam
-To dobrze ja idę pomóc przy dyskotece .
Puściłam im oczko i wyszłam .
Po jakjeś godzinie przyszłam . Chłopaki byli już ubrani i gotowi do wyjścia .

-To gdzie idziemy ? - Zapytał Niall
-Na Skate ? - Zaproponowałam
-Jezu dziewczyno jesteś boska .

Wyszliśmy . Był niezły ubaw . Wywracaliśmy się robiąc 360 czy 180 .
Nie mogłam się doczekać wieczoru .

Gdy przyszliśmy do pokoju szybko się przebraliśmy .
Bawiliśmy się świetnie . Harry chciał poprosić mnie do tańca ale przyszedł Greg ...
-No hej śliczna zatańczysz ? - Zapytał
-Raczej nie . - Odeszłam od niego i poszłam do reszty .

Podoba się wam ? /Harria

DIANA CZ,4

Diana cz. 4

Zaczeliśmy się do siebie zbliżać , aż nagle zrobiła to co dawno chciałam zrobić . Było bajecznie . Chciałam się od niego oderwać ale nie mogłam . Ktoś zapukał do pokoju . Szybko odeszłam od niego , a on poszedł do drzwi .
-No cześć Herri - Powiedziała Sofi
-Hej . Co chcecie ?
-A no wiesz pomyślałam że zwiedze wasz pokój i porwę na chwilę Di. - Spojrzałam się na nią - No chodź
-Oki

Jeszcze nie wiem czemu wpiłam się w jego usta i poszłam .
Na korytarzu byłyśmy całkiem same .
-Słuchaj. Odczep się od nich
-Co? -Byłam ździwiona
-To co słyszysz Harry jest nasz i tylko nasz
-Przynudzasz
-Ale chcem ci uświadomić że mamy dla ciebie innego ! Grega
-Że co ? - Nie chciałam tego słuchać .
-I to kotku - Z za drzwi wyszedł Greg - Przecież wiesz że jesteś w moim typie

Chciał mnie pocałować ale szybko strzeliłam mu w twarz i pobiegłam do pokoju .
-Możecie teraz wy iść.- Powiedział Niall
-Ja wezmę prysznic z rana . - Już dawno byłam w piżamie i odrazu weszłam na górę .

Cicho płakałam , chciałam wymazać z pamięci słowa Sofi , Grega i pocałunek z Harrym . Od razu poszłam spać .

/Harria

DIANA CZ.3

Dałam mu buziaka w policzek i poszłam dalej ,,Teraz pokazałam im kto jest przyjaciółką Hazzy i reszty '' Pomyślałam sobie i poszłam na rampę . Po jakiś 15 minutach byliśmy już w autokarze.

-O co i chodziło? - Zapytał Harry 
-Mi o nic .-Odpowiedziałam z niechęcią .
-To poco odstawiłaś taki cyrk przy dziewczynach ? 

Siedziały po drugiej i się wtrąciły .
-No właśnie po co - Powiedziała Jeniffer
-A może ci na nim zależy - Powiedziała Sofi- Chcesz mieć ich tylko dla siebie ?
-Nie! Po prostu to moi przyjaciele .- Odwróciłam się do okna i szeptęłam do siebie - I tak zależy mi .
-Coś mówiłaś .- Zapytała Jen
-Nie nic .

Około 20 byliśmy na miejscy . Zabraliśmy swoje rzeczy i poszliśmy do pokoji .

-Liam ! - Za nami szła pani
-Tak ?
-Wasz pokuj ma 3 łóżka piętrowe , TV i kanape .
-Supcio -Powiedział Lu
-To gdzie kto śpi ?- Zapytał Zayn
-Ja na górze - Powiedziałam
-Ja na dole ! - Powiedział Harry
-Dobra czyli że Jesteśmy podzielenie tak jak w autokarze - Powiedział Liam
-Oki
Weszliśmy do pokoju , był wielki . Nie chciałam się zrozpakowywać przyszykowałam tylko ciuchy na jutro . Zayn wybrał film i wszyscy usiedliśmy na kanapie . Był to jakiś horror więc się bałam .
W naprawdę strasznych chwilach wszyscy się przytulaliśmy do siebie 

-Wiecie co trzeba się ogarnąć - Powiedział Niall- mamy 4 łaziięki więc ja idę do jednej
-Ja do drugiej - Powiedział Zayn
-Ja do trzeciej - Odparł Liam
-To ja do czwartej - Szybko powiedział Louis
-Jesteście okropni - Powiedziałam
-No wiemy.
Zostaliśmy z Hazzą sami . Siedzieliśmy cicho dopuki się nie zaczęło:
-Słyszałem co powiedziałaś w autokarze - Zaczął
-Tak to co niby powiedziałam ?
-Że ci zależy .
-Tak powiedziałam bo to prawda . - Podeszłam do okna
-A czemu mi tego nie powiedziałaś - Podszedł do mnie i objął
-Bo nie chciałam aby się coś popsuło w paczce .
-Co ma się niby popsuć ? - Spojrzał na mnie a ja na niego
-Nie wiem .
Zaczeliśmy się do siebie zbliżać , aż nagle zrobiła to co dawno chciałam zrobić . Było bajecznie .

/Harria

DIANA CZ.2

Diana cz. 2

-Że ja ..... oki .- Powiedziałam z uśmiechem na ustach .
Usiadłam koło Hazzy , spojrzałam się w stronę okna . Nagle poczułam że ktoś złapał mnie za rękę . Wiedziałam że śpioszek się obudził.
-Hej Dini - Powiedział - Chłopaki było trzeba mnie obudzić
-Ale wyglądałeś tak słodko - Powiedział Liam .
-Badzo śmieszne.
-A żebyś wiedział - powiedziałam z uśmiechem.
-O Styles a ty gdzie byłeś ?- Zapytała nauczycielka
-No ja y..... - Harry nie wiedział co powiedzieć
-Dobra nic nie mów - Powiedziała pani - A Diana jesteś w pokoju z dziewczynami
-Nie proszę - chciałam aby pani zmieniła zdanie
-A z kim chcesz być ?
-A z chłopakami proszę
-No dobrze.- Zapisała jeszcze coś na kartce i poszła dalej

Po jakiejś godzinie mieliśmy postój .
Zatrzymaliśmy się przy jakimś Skate Parku . Mogliśmy być tam 2 godziny . Wyjęłam z mojej torby deskę jak i reszta paczki. Świetnie się bawiliśmy , robiliśmy super zdjęcia . Jedno które zrobił Zayn było bardzo słodkie
ZDJĘCIE ZROBIONE PRZEZ ZAYNA *.*
.
Gdy jeździłam na desce dziewczyny zaczęły się śmiać .
-Nie zwracaj na nie uwagi - podjechał do mnie Niall
-Nie mam zamiaru

Zaczęłam szukać reszty chłopaków . Gdy ich znalazłam usiedliśmy na rampie i podziwialiśmy innych z naszej klasy .
Na jakieś pięć minut się rozeszliśmy .Ja poszłam do sklepu po coś do picia . Usiadłam na ławce i zobaczyłam dziewczyny które podrywały Hazze . Nie dziwiłam się im każda dziewczyna podziwiała Harry'ego . Podjechałam do nich .

-No o czym tak gadacie ? - Spytałam aby zrobić im na złość.
-Możesz iść -Zapytała Sofi - Mamy coś do obgadania z Harrym
-Już nie mój problem - Zaśmiałam się - Przyjdziesz za chwilę ? - Spytałam Hazzy
-Raczej tak .
Dałam mu buziaka w policzek i poszłam dalej ,,Teraz pokazałam im kto jest przyjaciółką Hazzy i reszty '' Pomyślałam sobie i poszłam na rampe .

I jak ? / Harria

DIANA CZ.1

Diana cz. 1



-Kochanie schodź szybko - wołała mnie z dołu mama
-Już schodzę tylko się uczesze
Dziś wyjerzdrzamy na wycieczkę z całą klasą ,mam zamiar bawić się świetnie no ale oczywiście nie sama tylko z mojmi BFF .
Zeszłam na dół ubrana w . 


-Już schodzę .
-To dobrze - Powiedziała mama -Pożegnaj się z bratem
-Już to zrobiłam

Wyszłyśmy z domu i wsiadłyśmy do auta .
-Córcia z kim będziesz w pokoju ? - Zapytała mama z ciekawością
-A z ....... Harrym , Liamem , Niallem , Louisem i Zaynem .
-Jak oni z tb wytrzymują? - Mama złapała się jedną ręką za głowę.
-Te moje uroki- Zaczęłam się śmiać - Mam to po tobie
-No na pewno nie po tatusiu.

Po jakimś czasie byłyśmy na miejscu . Przy autokarze stała pani , niektóre dziewczyny i MOI CHŁOPCY .
-Diana ! Chłopaki tu idą .
-Mamo wiem widzę przecież

Jak najszybciej wysiadłam z auta i pobiegłam do nich .

-Siema Diana .- Powiedział Zayn .
-Elo . Jak tam ? - Zapytałam ich . - Gdzie Harry ?
Spojrzałam na nich i wiedziałam że coś knują .

-Diana weź walizki , ja muszę jużjechać . - Przytuliłam mamę - Baw się dobrze
-Dziękuje wzajemnie .

Wyjęłam walizki i poszliśmy . Chłopaki wzięli moje torby. Nadal mnie zastanawiało to gdzie jest Hazz.

Pani nas policzyła zgodnie z listą . Weszliśmy do autokaru . Nagle Niall zakrył mi oczy

-Co ty robisz ? - Zapytałam
-Ciiii.... -Powiedział i prowadził mnie prosto
-Możesz otworzyć oczy .
Otworzyłam je . Na jednym z miejsc słodziutko spał Harry .
-O.... jakie to słodkie . - Powiedziałam
-Tia .... Ja z Niallem ziedzimy przed wami - Powiedział Lou - a Zayn i Li za wami .
-Że ja ..... oki .- Powiedziałam z uśmiechem na ustach .

Podoba się ? / Harria

poniedziałek, 6 stycznia 2014

PROLOG DIANA

PROLOG :

Jestem Diana i mam 16 lat . Mieszkam w Londynie z mamą , tatą i młodszym bratem . Mam piątkę najleszych kolegów na świecie ! Chodzimy razem do klasy i zawsze trzymam z nimi a nie z dziewczynami. Jest tak :
-Louis to ten zabawny
-Niall to ten wiecznie głody 
-Liam to ten mądry
-Zayn to ten romantyczny
-i Harry ten wyjątkowy w swoim rodzaju *.*
Bardzo ich lubie i nie mam zamiaru przestać .
Moje ulubine zajęcie to jazda na desce , jestem bardziej przywiązana do chłopięcych rzeczy niż do dziewczęcych .
Z niedługo mamy wycieczkę i zamierzamy robić z chłopakami szalone rzeczy . 

/Harrua