DIANA CZ.9
-To chociaż przyjmij przeprosiny i przytul się do mnie .
Przytuliła go . Położyłam głowe na jego ramię i zaczęłam ryczeć . Zastanawiałam się CZEMU TO TAK BOLI ?
-Zostać z tb? -Zapytał
-Nie , lepiej będzie jak pójdziesz
-Oki.
Gdy wyszedł położyłam się spać.Było mi strasznie zimno . Trochę pograłam na telefonie a po kilku minutach zasnęłam.
Obudził mnie dźwięk trąbki . Wszyscy wyszliśmy z namiotów.
-Dzieci idźcie do pokoi - Powieziała pani
Wszyscy poszliśmy do pokoju szybko weszłam do łazięki bo strasznie się czułam , bolała mnie głowa , gardło i brało mnie na wymioty.
-Puk , puk -Spojrzałam w drzwi - Mogę ?
-Tak Zayn , wejdź
-Dobrze się czujesz?
Pokiwałam głową że tak.
-Wyglądasz na chorą
-I tak się czuje - złapałam się za głowę
-Pójść po kogoś-zapytał
-nie , muszę się po prostu położyć .
Wyszłam z łazięki i usiadłam na kanapę
Ktoś zapukał do drzwi .
-Dzieciaki śniadanie
Liam wziął kanapki i położył na stół . Wszyscy je jedli prócz mnie
-Dini nie jesz ?-Zapytał Niall
-Nie dzięki
Poszłam się przejść na dwór . Spotkałam tam Grega.
-No hej
-Zostaw mnie mam cię dosyć.
-A ja cie nie - złapał mnie za rękę - No weź no
-Puść
Zaczął się zbliżać .Chciałam uciec ale był silniejszy. Nagle mnie pocałował .szybko mu się wyrwałam . Nie chiałam go znać.
Wparadowałam do pokoju , nogi mi się ugięły i upadłam na podłogę . Obudziłam się w szpitalu . Koło mnie siedzieli chłopaki i nasza opiekunka , rozmawiała z pielęgniarką. Nagle podeszła do mnie
-Diana co się stało -zapytała
-Nie wiem , a tak wogóle co ja tu robię ?
-Zemdlałaś
-Co? - Byłam zdziwiona
-Diana czy źle się czułaś dziś rano ? - Zapytała pielęgniarka -Lub chłopaki coś wiecie
-Ja wiem -Powiedział Zayn
-Zayn ! - Zwruciłam się do niego
-Była dziś rano osłabiona .
-Wiemy już co ci dolega
-Co?
-Masz zapalenie płuc . Długo nie leczone , czyli że chorowałaś już wcześniej
Oczywiście wiedziałam , nikomu nic nie mówiłam , nie chciałam nic popsuć
-Może zostawimy waszą szóstkę samą-wyszły
-Diana ?-Zapytał Niall-Wiedziałaś o tym?
-Tak .
-Czemu nic nie powiedziałaś - zapytał Harry
-A co miałam mówić , że mamy mieć popsutą wyciczkę przeze mnie ?
Zaczęłam płakać , wszystko mnie bolało .
-Diana . Długo nie leczone zapalenie zagraża życiu . - Powiedział Liam
-Mogłaś nam powiedzieć .-Powiedział Harry .
Hazz podszedł do szyby , oparł się o nią i powoli zjechał . Wiedziałam że chce mu się płakać ale nie zrobi tego przy chłopakach . Chociaż się pomyliłam
I jak ? /Harria
<3 też mam bloga ale twój jest 10000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000
OdpowiedzUsuńrazy lepszy <3
extra!!! kiedy dasz 10 czesc? czekam!!! :D
OdpowiedzUsuń